środa, 1 marca 2017

Droga z Ogrojca do Annasza (2)

Pochód ten był nadzwyczaj upokarzający dla Boskiego Serca. Związano Go jakby mordercę lub rozbójnika. A hańba była tym większa, że tak wielkim cieszył się przedtem poważaniem. Obelgi te wzrastały przez piekielne śmiechy, szyderstwem błyskające spojrzenia, przez drwiny, złorzeczenia i przekleństwa wrogów.

Ale zawstydzenie dosięgło szczytu przy wejściu do miasta. Prowadzono Zbawiciela przez Złotą Bramę, zwaną również Bramą Owczą. Tędy to w palmową niedzielę odbywał swój triumfalny wjazd - wśród oklasków, błogosławieństw, wśród życzliwych okrzyków ludności całej niemal Jerozolimy. Teraz prowadzono Go tą samą drogą, po której niedawno jechał, usłaną palmowymi gałązkami i szatami, wśród rozbrzmiewających zewsząd okrzyków: Hosanna.

Hałas żołnierstwa zbudził ze snu mieszkańców. Wszystko wybiegło z ciekawości na ulice, wszelka bezwstydna hołota wypełza z miejskich nor. Gapili się na Jezusa z ciekawością albo ze złością. Serca ich zalewała radość na widok pochwyconej zdobyczy. Morze hańby dla Najśw. Serca Bożego.

Dziw tylko, że się nie powtórzył sąd Boży, jaki się odbył ongiś nad Betsamitami, gdy odważyli się oglądać Arkę Starego Przymierza z grzesznej ciekawości i bez głębokiej czci.

***
Prawda, że Boski Zbawiciel wiedział o swej niewinności. To jednak nie mogło w niczym zmniejszyć zawstydzenia jego po ludzku czującego serca.

Jakżeż czułbyś się, ty chrześcijaninie, gdyby związano cię wśród szyderstw i syku tłuszczy, żądnej widowiska? Gdyby wleczono cię po ulicach miasta i zaprowadzono na komisariat? Mimo przeświadczenia o swej niewinności, chciałbyś się pod ziemię schować ze wstydu. A to tym więcej, im bardziej byłeś znanym i poważanym obywatelem.

Nie wiemy, czy i my nie będziemy musieli pójść po tej właśnie drodze hańby za Chrystusem, który jest naszą drogą. Przyzwyczajajmy się do tego, aby przynajmniej mniejsze upokorzenia znosić z cierpliwością i ochotą. Wtedy przy pomocy łaski Chrystusowej i większe przykrości, jakie zesłać na nas spodoba się Bogu, przyjmiemy po bohatersku.

(Śladami Męki Pana, Pojmanie Zbawiciela, s. 79-80)

poniedziałek, 3 października 2016

Droga z Ogrojca do Annasza (1)

Droga z Ogrojca do Annasza opisuje ewangelista Jan tymi słowy: "I przyprowadzili go najpierw do Annasza".

1. Pochód ten był dla Zbawiciela przede wszystkim bardzo bolesny. Wskutek wielkiej utraty krwi w Ogrojcu, był Chrystus bardzo wyczerpany. Pęta, jakimi dla ostrożności w najrozmaitsze sposoby skrępowano całe Jego ciało, utrudniało mu bardzo chodzenie. Upojona powodzeniem zgraja biła Go po drodze, popychała, szarpała, poniewierała w przeróżny sposób. A na cóż to nie umie się zdobyć taka brutalna, rozwydrzona tłuszcza?

Utrzymują niektórzy pisarze, że podczas tej drogi mścił się motłoch na Jezusie za powalenie ich przy pojmaniu na ziemię, że wrzucono Zbawiciela nawet do potoku Cedron, że pachołcy wlekli Go potem jak dziką, upolowaną zwierzynę.

(Śladami Męki Pana, Pojmanie Zbawiciela, s. 78-79)

niedziela, 2 października 2016

Dalsze zdarzenia po pojmaniu

Ewangeliści: Mateusz, Marek i Łukasz po opisie pojmania Zbawiciela, przedstawiają zaprowadzenie Go do Kajfasza. Mateusz i Marek podają potem właściwe przesłuchanie przed Kajfaszem i arcykapłanami, które skończyło się skazaniem Chrystusa. Wszyscy trzej ewangeliści przedstawiają następnie trzykrotne zaparcie się Piotra, które miało miejsce na dziedzińcu, przed pałacem Kajfasza. Nic jednak nie wspominają o bytności Jezusa u Annasza, ani o przesłuchaniu wobec Annasza, gdzie Jezusa pytano o uczniów i o naukę, ani wreszcie o policzku, jaki otrzymał podczas tego przesłuchania.

Wszystko to uzupełnia Jan. Wiemy o tym dobrze, że ewangeliści nie mieli ani polecenia, ani zamiaru opisać wszystkie wydarzenia. Dlatego św. Jan przy pisaniu swej ewangelii, postawił sobie za zadanie uzupełnienie ewangelii, przez dodanie pewnych ważniejszych zdarzeń z życia Chrystusa, pominiętych przez pierwszych trzech ewangelistów, tak zwanych synoptyków.

Jedynie więc od św. Jana dowiadujemy się o przesłuchaniu Chrystusa przed Annaszem i o tym, że pierwsze zaparcie się Piotra miało miejsce podczas rego przesłuchania (Mt. 26,57; Mk. 14,53; Łk. 22,54; Jan 18,14 i 19-24).

Rozważmy zatem drogę z Ogrojca do Annasza oraz przedwstępne przesłuchanie Chrystusa przed Annaszem.  

(Śladami Męki Pana, Pojmanie Zbawiciela, s. 75-77)